Kategoria: dusza

26 Maj

Światła w dali

Czyli coś o fotograficznym poszukiwaniu Człowieka

Kolejna wizualna narracja, opowieść obrazami o tym, co dla mnie ważne. Kolejny raz obrazy, które idą w poprzek instacukierkowym modom. Jednak w swojej malarskiej, fotograficznej drodze nie chcę być koniecznie jak ktoś inny, próbuję odkrywać także te obszary,, które wymagają od odbiorcy wysiłku większego niż ułamek sekundy przy skrolowaniu insta.

Tym razem opowieść o wędrówce przez przestrzeń, świat, w poszukiwaniu Człowieka i prawdziwego człowieczeństwa. Podczas jazdy samochodem, pociągiem, lub gdy odkrywam nowe miejsca, patrzę na miejsca, domy, światła w oknach, ciekawi mnie kto tam mieszka? Czy za przestrzenią, dalą, za oknem, gdzie w ciemności płonie jakieś światło jest Ktoś? Dokąd zmierza i jaka jest jego droga? Często takie rozmyślania mi towarzyszą. I w ogóle, o ludziach, dokąd idą? Ile dobra a ile zła kryje się za polem, który oddziela mnie od ludzkich zabudowań, domostw… Czy wędrujący przez świat z duszą na ramieniu znalazłby tam schronienie i życzliwość? Stąd te właśnie fotografie.

Jak zwykle, poniżej tekst gdyby na którymś smartfonie ciężko było odczytać tekst z obrazu.

Światła w dali

Ścichł już głos bliskich i odległych,

mija głos pociągów i dworców,

a ja wędruję przez przestrzeń i czas.

Patrząc na świat, nie mogę przestać pytać.

Ile jest jeszcze nadziei w świetle?

Ile domu w blasku okna?

Ile człowieka w człowieku…

04 Kwi

W poszukiwaniu nadziei

Kolejny zestaw obrazów stworzony pod wpływem szkoły fotograficznej. Szkoła pokazuje mi trochę inny sposób fotograficznej estetyki, dzięki, Karol 🙂 To zupełnie niesamowite, gdy odkrywa się prawdziwe zakamarki sztuk wizualnych. Wszystkim, którzy odwiedzacie tego bloga, niech Nadzieja towarzyszy Wam od świtu do nocy, a w nocy oby była osłodą snów 🙂 Niech to będą takie życzenia na te Święta 🙂

Gdyby ktoś miał problem z widocznością tekstu na pierwszym obrazie, poniżej ten tekst:

W poszukiwaniu nadziei

Szukam Cię od świtu.
Od najwcześniejszego promyka światła, twoi posłańcy, rozchwiane cienie mówią, że jesteś blisko.
Widzę tyle kolorów, roziskrzonych na strunach światła.
Tylko gdzie jesteś.

Szukam Cię do nocy…

31 Mar

Dla modelek – kreatywność i pasja

Cześć moja Przyszła Modelko (Modelu) 🙂
(dla ułatwienia będę pisał w formie żeńskiej, gdyż zdecydowanie częściej fotografuję kobiety. Mam w sobie sporo kobiecego pierwiastka, który pozwala mi nie tylko przedstawiać w inny sposób kobiece piękno, ale też rozumieć kobiecą naturę. Co nie wyklucza tego, że Mężczyzna wyrazisty, który twarzą, charakterem opowiada piękną historię nie zagości przed moim obiektywem). Aby nasza współpraca i sesje były kreatywne i owocne, dobrze jest poznać się choć trochę. Poniżej

Kilka słów o mnie

Bardzo dziękuję Ci za odwiedziny tej strony i chęć bliższej wspólpracy. Mam na imię Michał i jestem fotografem, pasjonatem wszelkich sztuk wizualnych, literatury i muzyki. Uczę się w szkole fotografii, a na własną rękę zgłębiam historię fotografii i malarstwa by wiedzieć, dlaczego robię zdjęcie tak a nie inaczej i wybierać to, co w fotografii dobre.

Często się zdarza, że bardziej maluję obrazy światłem niż po prostu robię zdjęcia. Moja fotografia (szczególnie modelkowa) jest często malarstwem, bo nierzadko spędzam nad obróbką zdjęć bardzo wiele czasu. Dopiero wtedy – jak z negatywu w ciemni – powstają gotowe obrazy. Fotografia bywa dla mnie mniej lub bardziej dokładnym szkicem, który dopiero obrabiam w cyfrowej ciemni. Co nie znaczy, że nie robię zdjęć w zwyczajnej, fotograficznej konwencji, poświęcając mniej czasu na końcowy efekt.

Photoshop często u mnie gości, bez tego byłyby tony chemii i pigmentów – albo malarskich, albo tych, których używa się w fotograficznej ciemni. Photoshop to nic złego, tak zwana fotografia czysta nigdy nie istniała – bo jeśli zna się historię fotografii to wiadomo, że u początków jej istnienia było bodaj najwięcej eksperymentów, które dzisiejsi zażarci puryści analogowi określiliby mianem photoshopowej manipulacji, a te pozornie “nieczyste” zdjęcia weszły do kanonu historii fotografii  🙂 Po prostu zdarza mi się łączyć fotografię z malarstwem, choć nie jest to regułą.

Jeśli chodzi o osiągnięcia, wygrałem do tej pory kilka konkursów, moje prace były nagradzane na kilku społecznościowych portalach zrzeszających wizualnych pasjonatów. Na moim koncie są zdjęcia do artykułów prasowych (między innymi “Puls Biznesu”) oraz publikacje okładki do płyty zespołu muzycznego. Mam publikacje zdjęć w fotograficznej instancji vogue.it 🙂  Zresztą kilka zdań o mnie znajdziesz w linku BIO obok
Ale nie o pogoń za znaczkami mi chodzi, takiego czy innego internetowego magazynu ale o realizację swoich projektów wizualnych.

Niestety, nie lubię algorytmów na Facebooku i Instagramie, dlatego nie prowadzę tam aktywnie kont. Możesz mnie znaleźć na Youpic, 500px oraz na Flickr.

Jakiego rodzaju fotografię wykonuję?

Jakiego rodzaju zdjęcia wykonuję?  Oczywiście wszystko zobaczysz w moim portfolio, poniżej przykłady:
Od baśniowych portretów, takich jak ten:

Portret baśniowy
Dziewczyna z bukietem traw
Mod: Weronika

przez malarskie obrazy i wizje:

La mélancolie
Mod: Weronika
Malarka
Mod: Kamila

(z tym, że jak widzisz, moje fotograficzne malarstwo nie polega tak jak u większości fotografów na tym, że ustawią za modelką pomalowane tło i oświetlą rambrandtowskim światłem. Moje malarstwo to przede wszystkim fantazja i obróbka)

I czysto fotograficzne kadry portretowe:

Portret Dziewczyny
Mod: Klaudia

aż po akty, fotograficzne, plastyczne, malarskie:

Sonata Księżycowa
Mod: Natalia
Intymność światłocienia
Mod: Stefania

Jak widzisz poruszam się w różnych tematach i estetykach obrazu. Nie robię zdjęć takich, jakie widzisz na pierwszej stronie MaxModels i tony na Instagramie (trochę mnie śmieszą), chociaż jeśli mi zapłacisz – mogę zrobić zdjęcia w każdej konwencji wizualnej.

Ważne rzeczy przy współpracy

Kilka istotnych dla mnie rzeczy podczas współpracy:

1.Najbardziej cenię wrażliwość, kreatywność i osobowość. “Ładnych” dziewcząt jest wiele, pięknych – mało. To właśnie osobowość i wrażliwość jest dla mnie wyznacznikiem piękna człowieka.
2. Nie robię zdjęć “gwiazdom”. Jeśli uważasz się za kogoś lepszego od innych, proszę, nie marnuj mojego czasu.
3. Cenię naturalną urodę. Tipsom i podobnym upiększeniom mówię NIE!
4. Bardzo cenię kontakt głosowy przed sesją. Lubię wiedzieć, z kim będę współpracował, zatem kontakt telefoniczny mile widziany. Nie jestem tramwajem gdzie się wchodzi i wychodzi bez słowa i średnio widzę współpracę z osobą, której kompletnie nie znam i nie zamieniłem wcześniej chociaż paru zdań głosem odnośnie współpracy.
5. Pracuję tylko z podpisaną umową, którą podpisujemy w dzień sesji przed jej rozpoczęciem.
6. Lubię czuć kreatywne porozumienie podczas sesji. fotografuję z pasją – podobnego zaangażowania oczekuję od Modelki. Peter Lindberg powiedział, że między fotografem a modelką musi istnieć jakaś relacja, bo bez tego zdjęcia są bezduszne.
7. Za wiadomości typu: “Hej”, “Może sesja” czy “;)” serdecznie dziękuję. Przedstaw swój pomysł i to, co możesz wnieść do sesji.
8. Odwołujesz sesję na kilka godzin/dzień przed spotkaniem bo zdechł chomik? Naprawdę? Szanujmy swój czas…
9. Na sesji obecny jestem ja, Ty, moja Asystentka 🙂 (która nb zajmuje się również ciekawym rodzajem twórczości, zapraszam do odwiedzenia jej strony) i w razie potrzeby wizażystka (stylistka).
10. Jeśli chodzi o sesje TFP, to musi ona wnieść coś niezwykłego do mojego portfolio. Zakres pozowania ustalam zawsze indywidualnie tak, aby był dla Ciebie komfortowy, a interesujący fotograficznie dla mnie. Jeśli proponuję pełny zakres pozownaia, od portretu do aktu to nie dlatego, że nie mam na kogo się napatrzeć – mam żonę, która bardzo mnie wspiera w działaniach fotograficznych (często pomaga mi podczas sesji). Pełny zakres pozowania – od portretu po akt – daje mi najwięcej możliwości tematycznych jeśli chodzi o zdjęcia, które chcę zrealizować i skierować moją fotografię w konkretnym kierunku. Oczywiście, nie wykluczam współpracy TFP przy zakresie tylko portretowym / beauty, wszystko uzgadniamy przed sesją.
11. Decydujesz się na akt – proszę o świadomą decyzję. Nie usuwam zdjęć nad którymi sporo pracuję, bo zmienisz zdanie. Traktuj akt jak tatuaż– zdjęcia zostaną na wieczność.
12. Jeśli mi zapłacisz, to Ty decydujesz o tym, co robimy na sesji, oczywiście warunki muszę poznać wcześniej, przed zdecydowaniem się na zdjęcia. Mogę zrobić Ci zdjęcia w każdej stylistyce i konwencji, łącznie z “ładnymi: lifestylowymi portretami, z których będziesz bardzo zadowolona. Koszty zależą od długości sesji, ilości zdjęć i dodatkowych elementów takich jak stylizacja czy nakład pracy.

Serdecznie zapraszam

Jeśli dotrwałaś do tego miejsca to pięknie dziękuję za poświęcony czas. Serdecznie zapraszam do współpracy w tworzeniu czegoś zachwycającego i niebanalnego 🙂 Fotomalarstwo to cały mój świat – pasji i kreatywności, dlatego tak czy inaczej jeśli dostrzegasz w moich zdjęciach to coś, coś niezwykłego i magicznego, jeśli widzisz sposób, w jaki chciałabyś być namalowana światłem – pisz bez obaw, zobaczymy, co wspólnie uda się zrobić.

11 Lut

List do pięknej dziewczyny

Dziś przedstawiam Ci serię obrazów, za pomocą których spróbowałem się zbliżyć do pewnej Osoby. Samobójstwo bywa tematem poruszanym czasem, ale jak przedstawić taką historię wizualnie? Postanowiłem zmierzyć się z tym tematem, tym bardziej, że życie każdego wrażliwego człowieka jest skarbem. Ta Osoba, o której napiszę – a właściwie namaluję – była naprawdę piękna i niezwykła. Nie w takim sensie, jak opisał to Hłasko w opowiadaniu “Piękna dziewczyna”. Zapraszam do oglądania 🙂 Ten portret Dziewczyny będzie nieco inny, niż zwykle. Poniżej pierwszy slajd, gdyby na urządzeniach mobilnych był kłopot z lekturą.

Piękna dziewczyno!

Nie wiem nawet, jak masz na imię. O wszystkim opowiadała mi koleżanka, która razem z Tobą w czasie studiów wynajmowała mieszkanie w tym bloku. Współlokatorki nie wiedziały, że dzieje się z Tobą coś złego.

Dziś za późno pytać, co się stało, dlaczego, minęło trochę czasu, dziewczyny z mieszkania na piątym piętrze gdzieś się rozeszły, każda w swoją stronę.

Wiem jedno, byłaś piękna.

Bo tylko piękny człowiek potrafi czuć smutek, tylko człowiek emocjonalnie inteligentny potrafi poczuć coś do głębi serca.
Dziś wśród zamaskowanych twarzy, rozbieganych za galerianymi zakupowo-mieć szczęściami, szukam Ciebie. Czującej, wrażliwej.

Nie mogę złapać Cię za rękę, powiedzieć: jestem tu dla Ciebie, spójrz!

Ale dziś, gdy jesteś już daleko, przynajmniej postanowiłem przejść Twoją drogę, tą ostatnią tutaj, patrzeć na to, co Ty widziałaś, gdy smutek i rozpacz wypchnęły Cię z tu i teraz. Popatrzeć Twoimi oczami na to, co mogłaś wtedy widzieć.

Wierzę, że gdy wracałem ze zdjęć na dziesiątym piętrze, gdy tak o Tobie myślałem, to Ty byłaś w tej smudze słonecznych promieni i to Ty podziękowałaś mi za to, że o Tobie pamiętam.

A ja dziękuję Ci, że uczysz mnie empatii, współodczuwania.

14 Wrz

Miłe sukcesy czyli mam i ja

Trochę długo nic nie pisałem, ale nie przez to, że zapomniałem o mojej domowej stronie, którą jako portfolio dopieściłem kolorami i cenię ją sobie najbardziej. Trochę obowiązków, trochę choroby bliskich i opieka nad nimi i zawrotu a raczej nawału różnych wydarzeń – no i wystarczyło. Od września (od dziś) mam solenne postanowienie, aby częściej tutaj bywać. Cieszę się, że mam swoje internetowe portfolio, bo to mój dom i wystawa, którą mogę Tobie pokazywać w takiej formie jak chcę i jaka mi się podoba, a nie jaką narzuca mi jedna czy druga społecznościówka. Nie mówiąc już o tym, że Fb czy Insta wprowadziły algorytmy, które bardzo źle podziałały na wyświetlenia u naprawdę dobrych fotografów. Niektórzy namawiają mnie do kontynuacji publikowania na Insta czy Fb, ale biorąc pod uwagę te głupawe algorytmy oraz ich socjotechniki stosowane przez firmę na F, jej upodobanie do usuwania treści jeśli coś nie jest zgodne z ich spojrzeniem na cokolwiek, chyba jednak całkowicie wycofam się z IG i Fb. Ale do rzeczy 🙂 Zdjęcia autorstwa Michała Seensoul we włoskim VOGUE Photography!

A więc, no dobra, a w szkole pani powtarzała, że nie zaczyna się zdania od a więc. Zatem mam i ja Złoty Graal wymarzony przez wielu fotografów, publikację w Vogue.ITALIA 🙂 A raczej w nadzorowanej przez ich fotoedytorów stronie poświęconej fotografii. Cieszę się, bardzo. Nie ukrywam, że sprawiło mi to miłą niespodziankę. Oto moje dwie świeżutkie publikacje:

Veronique
Wyróżnione zdjęcie I Fotografia: Michał Seensoul, talent: Weronika
Seensoul publikacja w Vogue Italia
Wyróżnione zdjęcie II Fotografia: Michał Seensoul, talent: Weronika

Jak wspominałem, to bardzo miłe niespodzianki, ale zaobserwowałem coś, co mnie zastanawia. Czy warto poświęcać swój styl i robić coś tylko by jakieś pismo czy internetowy magazyn opublikowało nasze zdjęcia? By zdobyć Graala w postaci publikacji, która u niektórych powoduje otwarcie ust i słowa “och, vogue, no to musi być dobry fotograf”? Tu przypominają mi się słowa wspaniałego fotografa i mentora, nauczyciela fotografii, Karola Krukowskiego, który powiedział kiedyś, że warto podążać za tym co się czuje i co się wie, a nie wzorować się na innych.(a jest świetnym fotografem, absolwentem studiów fotograficznych, doktorantem na Akademii Sztuk Pięknych, czyli wie, co mówi). Tylko tak można uprawiać prawdziwą sztukę. Najpierw miałem kilka dni pracy nad każdym z tych obrazów, namalowałem je światłem i w obróbce nadałem im klimat taki, jaki chciałem. A parę dni temu obrobiłem te zdjęcia specjalnie pod gust fotoedytorów Vogue. Moja dusza i emocje, które wlewam w barwy, w obraz każą mi malować inaczej. O tak:

Girlish soul painted with light
Innocence Fotografia: Michał Seensoul, talent: Weronika

To jest mój obraz, który, gdy na niego patrzę, wibruje kolorem, emocją, fantazją, tonalnością i symboliką, ten obraz, a nie tamte dwa zdjęcia, w ogromnym rozmiarze chcę powiesić na ścianie mojej pracowni, która, gdy będę ją kiedyś mieć, będzie tonąć w światłocieniach słońca, w poblaskach liści drzew, w cieple popołudnia a w chłodzie fioletowawych błękitów o poranku czy z wieczora. Jak widzisz, mój obraz jest zupełnie inny niż to zdjęcie, które spodobało się redaktorom fotograficznym Vogue.IT. Myślę, że najważniejsza w fotografii jest dusza i jak mówi Karol – najważniejsze by inspirować się tym co nam w sercu gra, a nie aktualnie panującym trendem w tej czy innej redakcji. Jestem pewny swoich barw i fajnie byłoby porozmawiać z tymi fotoedytorami, dlaczego taki a nie inny sposób obróbki im się podoba. Oczywiście, jest wielu wspaniałych fotografów, których prace się na stronach Vogue.italia pojawiają i warto je znać – ale wtedy pojawia się pułapka tego, że nie pójdziemy za głosem serca, tylko zaczniemy naśladować innych. Jest trochę ciekawych zdjęć na stronach Vogue Italia w dziale fotografia. Ale czy warto robić wszystko łącznie z rezygnacją ze swego stylu, odrzucać całą wiedzę o sztuce, tylko po to by zdobyć jakiś “znaczek”? Moim zdaniem nie.

Podsumowując: to co sprawia, że mamy swój niepowtarzalny styl to gruntowna wiedza z malarstwa i jego historii, to samo z fotografią, oraz praca – analiza swoich barw, kadrów, obróbki, a przede wszystkim serce i emocje, wrażliwość w życiu i to jak patrzymy na świat. Podążanie za głosem serca uważam za niezbędne w fotografii, malarstwie, poezji czy jakiejkolwiek dziedzinie sztuki. Chociaż wiadomo – jeśli coś robi się dla klientów – wtedy słuchamy ich wskazówek.

Z pewnością wedy znajdą się tacy, co krzykną: “tak się nie śpiewa” 🙂 Ale o tym w następnym odcinku 🙂 Już teraz zapraszam Cię na kolejny wpis, może być ciekawie 🙂

A tak poza tym jeszcze jedno wyróżnione przez Vogue zdjęcie z sesji z Panią W 🙂 tego roku:

Fotografia: Michał Seensoul, talent: Weronika

SeenSoul | Namaluję Cię światłem | Fotografia portretowa i artystyczna background image
Images are copyrighted! All rights reserved