Kategoria: dusza

17 sie

Panta rhei – Tancerki

Wszystko płynie, wszystko nieustannie jest w ruchu. Wielu mistyków mówi o doświadczeniu tańca atomów, czy to podczas medytacji, czy ceremonii.

Ja , w ciszy, doświadczam tego, że drzewa żyją, są rozedrgane, niedostrzegalnym dla nas tańcem. Czy jest to tylko taniec atomów? Może taniec, który jednocześnie jest językiem Miłości? Tęsknoty? Nie wiem, ale próbowałem się do tego płynięcia Wszechświata przybliżyć właśnie tymi obrazami. Zapraszam Cię do oglądania 🙂

13 sie

Kolejne wyróżnione zdjęcie we włoskim Iconic

To ogromnie miłe widzieć swoje prace we włoskich mediach poświęconych fotografii, szczególnie takich, które prezentują najwyższy poziom artystycznych wizji. Iconic zaszczycił mnie już kolejnym wyróżnieniem moich prac, tym razem była to magiczna sesja kobiecego aktu z piękną i pełną dziewczęcości Kariną.

Jak zwykle zdjęcia u mnie powstają tyle samo podczas fotografowania, ile podczas obróbki. Moje barwy, kolory, które są wynikami rozmyślań o obrazie, przeżycia, opowieści. Nigdy w życiu nie robię czegoś takiego, jak niektórzy fotografowie, że biorą koło kolorów i dopasowują według schematu aby uzyskać chwytliwy efekt na odbiorcy. Co jest barwami przeciwstawnymi, jaki kolor jest w triadzie, który do drugiego pasuje tak, żeby uzyskać tzw. „wow efekt”. Śmieszy mnie to, używanie koła kolorów do pracy malarskiej jest idiotyczne, tak samo, jak używanie słownika gramatycznego języka do pisania wierszy. Koło kolorów i ich zależności trzeba znać, ale chwalenie się jego wykorzystaniem by osiągnąć „wow” jest wg mnie otwartym przyznaniem się do ślepoty duszy i do mechanicznego postrzegania obrazu, czyli działania niczym sztuczna inteligencja – która ma wprogramowane zasady i według tego przetwarza świat. O całe tony lat świetlnych jest to odległe od misji, spełnianej przez dzieje przez poetów, malarzy wszelkich, którzy odchodzą zawsze zbyt prędko, niosąc duszę na ramieniu, których nigdy żadna sztuczna inteligencja nie podrobi. No chyba, że ktoś chce robić to samo co roboty, co Tomasz Pluszczyk ostatnio opisał analizując postępy sztucznej inteligencji w renderowaniu obrazów. No cóż, jak ktoś chce używać tanich chwytów do tworzenia poprawnych co najwyżej obrazów, to dlaczego nie, ja do takich osób nie należę 🙂

Zapraszam, zatrzymaj się ze mną i moją modelką, Kariną, w tym pięknym momencie kontemplacji dziewczęcego ciała i ludzikiego losu 🙂

A nawiązując do naszych rozmów w czasie sesji, gdy Karina opowiadała o Odessie i jej muzycznych tradycjach, tak mi się z tymi obrazami kojarzy nostalgiczna ta piosenka – i choć nie z Odessy, melodią i melancholią pasuje mi do tych zdjęć:

YouTube player
21 lip

Upalny dzień lata

Lipiec wyjątkowo pięknie i upalnie maluje nam się za oknami. Temperatura roztapia lód w sercach polaków, tak, że mogą choć przez krótki czas spojrzeć na świat barwami, malowanymi klimatem południowych krain, Lazurowego Wybrzeża, najsłoneczniejszej Italii, urzekającej Grecji. Są też i tacy, którzy niezależnie od temperatury powietrza mają w sobie zawsze w sercu tą melancholijną, tęskniącą za czymś barwę zachodów słońc, są tacy, których serce śpiewa tę pieśń wiatru, którą słyszy się spoglądając z Capo Lilybeo we włoskiej Marsali, kierując wzrok w stronę Malagi, by być może gdzieś w dali zobaczyć hiszpański ląd, może swój wytęskniony los, może to, co spotka nas po latach.
Pamiętasz piękną książkę Claude Lévi-Straussa Smutek Tropików?

Dziś na te upalne dni spójrz ze mną moimi oczami, barwami i kadrem na piękną kobiecość, dziewczęcość, podaną w letni, księżycowy nieco sposób i drugi, figlarnie chowający się za kurtyną jedwabiu.

A tutaj inspiracja muzyczna, trochę lata w wykonaniu wspaniałych Sonatori de la Gioiosa Marca

YouTube player

Dzięki Ala za piękną sesję raz jeszcze 🙂

09 lip

Dziewczęcość moimi oczami w magazynie Iconic Artist

Kochani, długo mnie nie było. A przecież czytamy u Pliniusza: Nulla dies sine linea 🙂 Wiele rozmyślań za mną, wiele studiów malarskich i estetycznych ksiąg. Niewiele to zmieniło, gdyż najważniejsze to mistrzowska forma przekazująca tą treść, którą pragnie się wyrazić głębią ducha. WIem, że dziś powszechną jest koncepcja, że jesteśmy tylko algorytmami, zaprogramowanymi przez chemię, którą próbują odtworzyć „zawodowi macherzy od losu”, jak śpiewał Lady Punk, wraz ze swoimi korpoludkami. Głęboko sprzeciwiam się takiej wizji ludzi, choć obserwacje ludzkich zachowań często nie napawają mnie optymizmem, ciągle wierzę, że człowiek to ktoś więcej niż tylko chemiczno-psychologiczny algorytm.

Do mistrzowskiej formy ciągle dążę, a duszę noszę ciągle na ramieniu, by opowiadać to, co czuję. Jak w tym wierszu Edwarda Stachury brzydząc się teatrem obłudy i grą hipokryzji:

Edward Stachura – Życie to nie teatr

Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz;
Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada;
Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra
Przy otwartych i zamkniętych drzwiach
To jest gra!

Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;
Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
Życie tym straszniejsze i piękniejsze jest;
Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!
Ty i ja – teatry to są dwa Ty i ja!

Ty – ty prawdziwej nie uronisz łzy
Ty najwyżej w górę wznosisz brwi
Nawet kiedy źle ci jest, to nie jest źle
Bo ty grasz!

Ja – duszę na ramieniu wiecznie mam
Cały jestem zbudowany z ran
Lecz kaleką nie ja jestem, tylko ty


Dzisiaj bankiet u artystów, ty się tam wybierasz
Gości będzie dużo, nieprzystępna tyraliera
Flirt i alkohole, może tańce będą też,
Drzwi otwarte zamkną potem się
No i cześć!

Wpadnę tam na chwilę, zanim spuchnie atmosfera
Wódki dwie wypiję, potem cicho się pozbieram
Wyjdę na ulicę, przy fontannie zmoczę łeb
Wyjdę na przestworza, przecudowny stworzę wiersz
Ty i ja – teatry to są dwa! Ty i ja!

Ty – ty prawdziwej nie uronisz łzy
Ty najwyżej w górę wznosisz brwi
I niezaraźliwy wcale jest twój śmiech
Bo ty grasz!

Ja -duszę na ramieniu ciągle mam
Cały jestem zbudowany z ran
Lecz gdy śmieje się, to w krąg się śmieje cały świat!

Ja
Duszę na ramieniu ciągle mam
Cały jestem zbudowany z ran
Lecz gdy śmieje się, to w krąg się śmieje cały świat!

Dziś dwa zdjęcia, które podbiły włoski Iconic Artist, a to tylko zapowiedź efektów współpracy z przecudną Alą 🙂 Ala, dzięki za atmosferę na sesji, za pozowanie z poświęceniem i za uśmiech. Zapraszam do oglądania 🙂

Obiecuję, że od teraz zdjęcia na blogu będą częściej 🙂

A inspiracją do tych zdjęć oprócz niebanalnej osobowości i urody Ali była ta piosenka, posłuchaj jej ze mną 🙂

YouTube player


01 wrz

De fide divina

Historia Grecji i starożytnego Rzymu kończyła się w momencie, gdy z piedestału spadali bogowie. Dziś, obserwując podobne zjawisko, postarałem się opowiedzieć je obrazem. Z pomocą przychodzi fotografia portretu, a cykl obrazów, które zobaczysz, zrealizowałem podczas sesji studyjnej w Warszawie.

Fotografia i malarstwo tym różni się od poezji czy tekstu, że nie stawia pytań jasno, w oczywisty sposób. Pozwala odbiorcy odkrywać je w sobie, w zamyśleniu nad kolorem, teksturą, kompozycją i kadrem. Ja, realizując te obrazy, postanowiłem zmierzyć się z pytaniami, czym jest dziś wiara? Czy jest w ogóle obecna? Jak się zmienia? Czy we współczesnym świecie jest miejsce na magię i wiedzę tajemną?

Zapraszam do obejrzenia 🙂 A dla analogowych purystów wersja czarno-biała, naświetlona na starej, czarno-białej kliszy, to zeskanowane odbitki naświetlone starym powiększalnikiem 🙂

Modelka: W. 🙂 Dziękuję za zrealizowanie sesji

17 sie

Niewinność Lilii czyli kolejne vogue italia

Moją myślą przewodnią, która przyświecała mi od zamysłu aż po realizację tego krótkiego cyklu zdjęć, był fragment twórczości Williama Butlera Yeatsa:

The innocent and the beautiful
HAve no enemy, but time

oraz fragment sonetu Edmunda Spensera:

The breasts like lilies til other leaves be shared
Her nipples like young blossomed jessamine
such fragrant flowers to give most odour’s smell
but her sweet odour did them all excel

Niewinność i jej utrata, a co za tym idzie rozważania dotyczące prawdy, miały w ikonologii i malarstwie bardzo długą listę przedstawień – nie będę tutaj opisywał wszystkiego, z czym zapoznawałem się przed stworzeniem z Modelką tych fotografii.
Dodam tylko, że chciałem tym cyklem zapytać, czym jest niewinność? Jak łączy się z młodością i cielesnością? Czy łączy się też z duchowym elementem człowieka? Czy ten duchowy element w ogóle istnieje? Jak przemija? Czym jest utrata niewinności? Czy można za niewinnością tęsknić? Wreszcie – Niewinność Lilii – chciałem nieco zagrać słowem. Czyja niewinność? Pąku kwiatu lilii, czy dziewczyny o imieniu Lilia? Lilianna?

Jak to zwykle ja i moje obrazy – rozedrgane w świetle, nieco mroczne, tajemnicze i pytające, szukające drogi…
Dziękuję modelce, Natalii za realizację mojego zamysłu 🙂

Jedno zdjęcie z tego cyklu zostało po raz kolejny wybrane przez fotoedytorów Vogue Italia 🙂

21 cze

Kolejne Vogue Italia

Lato zaczyna się pięknie, kolejny pełny dziewczęcości i delikatności portret (każdy akt jest portretem, choć nie każdy portret jest aktem 🙂 pięknej Natalii 🙂 Grazie editori, molte grazie ragazzi (no dobra, włoskim nie władam, ale piękny język, trzeba się będzie nauczyć 🙂

„Hope” – mod. Natalia

I jeszcze wcześniejszy portret, który editori Vogue również pokochali, tym razem pełna uroku Anna 🙂

Anna (mod. Anna 🙂

Letnie pozdrowienia przesyłam. Pogoda jak w słonecznej Italii 🙂 Jak dla mnie może być 🙂

26 maj

Światła w dali

Czyli coś o fotograficznym poszukiwaniu Człowieka

Kolejna wizualna narracja, opowieść obrazami o tym, co dla mnie ważne. Kolejny raz obrazy, które idą w poprzek instacukierkowym modom. Jednak w swojej malarskiej, fotograficznej drodze nie chcę być koniecznie jak ktoś inny, próbuję odkrywać także te obszary,, które wymagają od odbiorcy wysiłku większego niż ułamek sekundy przy skrolowaniu insta.

Tym razem opowieść o wędrówce przez przestrzeń, świat, w poszukiwaniu Człowieka i prawdziwego człowieczeństwa. Podczas jazdy samochodem, pociągiem, lub gdy odkrywam nowe miejsca, patrzę na miejsca, domy, światła w oknach, ciekawi mnie kto tam mieszka? Czy za przestrzenią, dalą, za oknem, gdzie w ciemności płonie jakieś światło jest Ktoś? Dokąd zmierza i jaka jest jego droga? Często takie rozmyślania mi towarzyszą. I w ogóle, o ludziach, dokąd idą? Ile dobra a ile zła kryje się za polem, który oddziela mnie od ludzkich zabudowań, domostw… Czy wędrujący przez świat z duszą na ramieniu znalazłby tam schronienie i życzliwość? Stąd te właśnie fotografie.

Jak zwykle, poniżej tekst gdyby na którymś smartfonie ciężko było odczytać tekst z obrazu.

Światła w dali

Ścichł już głos bliskich i odległych,

mija głos pociągów i dworców,

a ja wędruję przez przestrzeń i czas.

Patrząc na świat, nie mogę przestać pytać.

Ile jest jeszcze nadziei w świetle?

Ile domu w blasku okna?

Ile człowieka w człowieku…

04 kw.

W poszukiwaniu nadziei

Kolejny zestaw obrazów stworzony pod wpływem szkoły fotograficznej. Szkoła pokazuje mi trochę inny sposób fotograficznej estetyki, dzięki, Karol 🙂 To zupełnie niesamowite, gdy odkrywa się prawdziwe zakamarki sztuk wizualnych. Wszystkim, którzy odwiedzacie tego bloga, niech Nadzieja towarzyszy Wam od świtu do nocy, a w nocy oby była osłodą snów 🙂 Niech to będą takie życzenia na te Święta 🙂

Gdyby ktoś miał problem z widocznością tekstu na pierwszym obrazie, poniżej ten tekst:

W poszukiwaniu nadziei

Szukam Cię od świtu.
Od najwcześniejszego promyka światła, twoi posłańcy, rozchwiane cienie mówią, że jesteś blisko.
Widzę tyle kolorów, roziskrzonych na strunach światła.
Tylko gdzie jesteś.

Szukam Cię do nocy…

31 mar

Kreatywna sesja fotograficzna dla modelek

Cześć moja Przyszła Modelko (Modelu) 🙂
(dla ułatwienia będę pisał w formie żeńskiej, gdyż zdecydowanie częściej fotografuję kobiety. Mam w sobie sporo kobiecego pierwiastka, który pozwala mi nie tylko przedstawiać w inny sposób kobiece piękno, ale też rozumieć kobiecą naturę. Co nie wyklucza tego, że Mężczyzna wyrazisty, który twarzą, charakterem opowiada piękną historię nie zagości przed moim obiektywem). Aby nasza współpraca i sesje były kreatywne i owocne, dobrze jest poznać się choć trochę. Poniżej

Kilka słów o mnie

Bardzo dziękuję Ci za odwiedziny tej strony i chęć bliższej wspólpracy. Mam na imię Michał i jestem fotografem, pasjonatem wszelkich sztuk wizualnych, literatury i muzyki. Uczę się w szkole fotografii, a na własną rękę zgłębiam historię fotografii i malarstwa by wiedzieć, dlaczego robię zdjęcie tak a nie inaczej i wybierać to, co w fotografii dobre.

Często się zdarza, że bardziej maluję obrazy światłem niż po prostu robię zdjęcia. Moja fotografia (szczególnie modelkowa) jest często malarstwem, bo nierzadko spędzam nad obróbką zdjęć bardzo wiele czasu. Dopiero wtedy – jak z negatywu w ciemni – powstają gotowe obrazy. Fotografia bywa dla mnie mniej lub bardziej dokładnym szkicem, który dopiero obrabiam w cyfrowej ciemni. Co nie znaczy, że nie robię zdjęć w zwyczajnej, fotograficznej konwencji, poświęcając mniej czasu na końcowy efekt.

Kreatywna i owocna sesja dla modelek? To proste 🙂 Seensoul.eu i czy to Kraków, czy Warszawa czy Wrocław – na pewno uda nam się stworzyć coś niezwykłego.

Jeśli chodzi o osiągnięcia, wygrałem do tej pory kilka konkursów, moje prace były nagradzane na kilku społecznościowych portalach zrzeszających wizualnych pasjonatów. Na moim koncie są zdjęcia do artykułów prasowych (między innymi „Puls Biznesu”) oraz publikacje okładki do płyty zespołu muzycznego. Mam publikacje zdjęć w fotograficznej instancji vogue.it 🙂  Zresztą kilka zdań o mnie znajdziesz w linku BIO obok
Ale nie o pogoń za znaczkami mi chodzi, takiego czy innego internetowego magazynu ale o realizację swoich projektów wizualnych.

Niestety, nie lubię algorytmów na Facebooku i Instagramie, dlatego nie prowadzę tam aktywnie kont. Możesz mnie znaleźć na Youpic, 500px oraz na Flickr.

Jakiego rodzaju fotografię wykonuję?

Jakiego rodzaju zdjęcia wykonuję?  Oczywiście wszystko zobaczysz w moim portfolio, poniżej przykłady:
Od baśniowych portretów, takich jak ten:

przez malarskie obrazy i wizje:

(z tym, że jak widzisz, moje fotograficzne malarstwo nie polega tak jak u większości fotografów na tym, że ustawią za modelką pomalowane tło i oświetlą rambrandtowskim światłem. Moje malarstwo to przede wszystkim fantazja i obróbka)

I czysto fotograficzne kadry portretowe:

aż po akty, fotograficzne, plastyczne, malarskie:

Jak widzisz poruszam się w różnych tematach i estetykach obrazu. Nie robię zdjęć takich, jakie widzisz na pierwszej stronie MaxModels i tony na Instagramie (trochę mnie śmieszą), chociaż jeśli mi zapłacisz – mogę zrobić zdjęcia w każdej konwencji wizualnej.

Ważne rzeczy przy współpracy

Kilka istotnych dla mnie rzeczy podczas współpracy:

1.Najbardziej cenię wrażliwość, kreatywność i osobowość. „Ładnych” dziewcząt jest wiele, pięknych – mało. To właśnie osobowość i wrażliwość jest dla mnie wyznacznikiem piękna człowieka.
2. Nie robię zdjęć „gwiazdom”. Jeśli uważasz się za kogoś lepszego od innych, proszę, nie marnuj mojego czasu.
3. Cenię naturalną urodę. Tipsom i podobnym upiększeniom mówię NIE!
4. Bardzo cenię kontakt głosowy przed sesją. Lubię wiedzieć, z kim będę współpracował, zatem kontakt telefoniczny mile widziany. Nie jestem tramwajem gdzie się wchodzi i wychodzi bez słowa i średnio widzę współpracę z osobą, której kompletnie nie znam i nie zamieniłem wcześniej chociaż paru zdań głosem odnośnie współpracy.
5. Pracuję tylko z podpisaną umową, którą podpisujemy w dzień sesji przed jej rozpoczęciem.
6. Lubię czuć kreatywne porozumienie podczas sesji. fotografuję z pasją – podobnego zaangażowania oczekuję od Modelki. Peter Lindberg powiedział, że między fotografem a modelką musi istnieć jakaś relacja, bo bez tego zdjęcia są bezduszne. Choćby tą relacją była zwykła, przyjazna rozmowa – to już wprowadza do zdjęć element emocji.
7. Na sesji obecny jestem ja, Ty, moja Asystentka 🙂 (która nb zajmuje się również ciekawym rodzajem twórczości, zapraszam do odwiedzenia jej strony) i w razie potrzeby wizażystka (stylistka).
8. Jeśli chodzi o sesje TFP, to musi ona wnieść coś niezwykłego do mojego portfolio. Zakres pozowania ustalam zawsze indywidualnie tak, aby był dla Ciebie komfortowy, a interesujący fotograficznie dla mnie. Jeśli proponuję pełny zakres pozownaia, od portretu do aktu to nie dlatego, że nie mam na kogo się napatrzeć – mam żonę, która bardzo mnie wspiera w działaniach fotograficznych (często pomaga mi podczas sesji). Pełny zakres pozowania – od portretu po akt – daje mi najwięcej możliwości tematycznych jeśli chodzi o zdjęcia, które chcę zrealizować i skierować moją fotografię w konkretnym kierunku. Oczywiście, nie wykluczam współpracy TFP przy zakresie tylko portretowym / beauty, wszystko uzgadniamy przed sesją.
9. Decydujesz się na akt – proszę o świadomą decyzję. Nie usuwam zdjęć nad którymi sporo pracuję, bo zmienisz zdanie. Traktuj akt jak tatuaż– zdjęcia zostaną na wieczność.
10. Jeśli mi zapłacisz, to Ty decydujesz o tym, co robimy na sesji, oczywiście warunki muszę poznać wcześniej, przed zdecydowaniem się na zdjęcia. Mogę zrobić Ci zdjęcia w każdej stylistyce i konwencji, łącznie z „ładnymi: lifestylowymi portretami, z których będziesz bardzo zadowolona. Koszty zależą od długości sesji, ilości zdjęć i dodatkowych elementów takich jak stylizacja czy nakład pracy.
11. W przypadku portali typu MaxModels współpracę proponuję raz – jeśli nie odpiszesz na wiadomość to oznacza, że nie powinienem z Tobą współpracować.

Serdecznie zapraszam

Jeśli dotrwałaś do tego miejsca to pięknie dziękuję za poświęcony czas. Serdecznie zapraszam do współpracy w tworzeniu czegoś zachwycającego i niebanalnego 🙂 Fotomalarstwo to cały mój świat – pasji i kreatywności, dlatego tak czy inaczej jeśli dostrzegasz w moich zdjęciach to coś, coś niezwykłego i magicznego, jeśli widzisz sposób, w jaki chciałabyś być namalowana światłem – pisz bez obaw, zobaczymy, co wspólnie uda się zrobić.

SeenSoul | Namaluję Cię światłem | Fotografia portretowa i artystyczna background image
Images are copyrighted! All rights reserved